wtorek, 12 listopada 2013

272. Już nie świętuję

Sześć lat temu popełniłam błąd. Poszłam za głosem serca. Kreowałam swoją własną rzeczywistość, która okazała się nieprawdziwa. Ten utwór towarzyszył mi od początku do końca. Dopiero po 13 marca 2013r zmieniłam dzwonek w telefonie przypisany tylko do jednej osoby.



poniedziałek, 11 listopada 2013

271. Opcja

"Poziom stresu wzrasta. Czujemy się wypaleni życiowo i zawodowo. Statystyki nie są optymistyczne.

Jeśli i Ty znalazłaś się w punkcie w którym Twoje życie składa się z działań, które robisz ale czujesz, że to nie są Twoje głębokie pragnienia - pojawiło się w Tobie pęknięcie.

Codziennie przez tę szczelinę ucieka życiowa energia. To dlatego czujesz się coraz bardziej zmęczona
i zrezygnowana.

Istnieją tylko dwie drogi: 1. Możesz udawać, że szczelina nie istnieje i wmawiać sobie, że inni mają gorzej.
2. Podjąć decyzję o zmianie życia.

Zastanów się, którą opcję wybierasz:) Pomyśl tu chodzi o Ciebie!"
 

niedziela, 10 listopada 2013

270. Prawo śmieciarki

'Mężczyzna wsiadł do taksówki i poprosił o zawiezienie go pod podany adres. Kierowca uruchomił silnik i płynnie włączył się do ruchu. Jechali spokojnie pokonując kolejne ulice i skrzyżowania, gdy nagle i niespodziewanie
z bocznej ulicy wyjechał samochód! Kierowca taksówki gwałtownie zahamował, skręcił w bok i dosłownie
o centymetry ominął drugie auto!

Kierowca drugiego samochodu zaczął gestykulować i wrzeszczeć, na co taksówkarz, tylko się uśmiechnął
i pomachał drugiemu kierowcy.

Zdziwiony pasażer zapytał: Ten facet prawie w ciebie wjechał! o włos uniknęliśmy wypadku! a Ty tak spokojnie reagujesz?

Na co kierowca taksówki uśmiechnął się ponownie i odpowiedział: To prawo śmieciarki

- Prawo śmieciarki? -jeszcze bardziej zdumiony pasażer zapytał

- Tak. Wiele ludzi jest jak cytowane śmieciarki. Pełni własnych śmieci, frustracji, gniewu i rozczarowania. Co jakiś czas próbują te śmieci na kogoś zwalić i wyładować, aby obniżyć swój własny poziom frustracji i agresji. Reagując-pozwoliłbym mu na to i stał się częścią jego osobistego bałaganu...'
Różnica polega na tym, że kierowca z bocznej uliczki odjechał i prawdopodobieństwo spotkania go ponownie jest znikome. W moim przypadku "kolegę" z pracy widzę każdego roboczego dnia. Pozostaje mi cieszyć się, że w tym tygodniu poniedziałek jest wolny, wolny od śmieci...

sobota, 9 listopada 2013

269. Zazdrość

"- Czy byłabyś zazdrosna, gdybym myślał o jakiejś kobiecie z mojej przeszłości, będąc z tobą?
Czy niepokoiłabyś się, że mogę do niej odejść?

- Nie.
- To znaczy, że mnie nie kochasz?
- Nie rozumiesz. Miłość nie ma nic wspólnego z zazdrością i z obawą, że coś stracisz. Kocham cię, ale jeśli zechcesz odejść, ponieważ nie możesz zapomnieć o innej kobiecie – to dobrze. To będzie prawdą. Ponieważ gdybyś został – byłoby to kłamstwo. Jeśli odejdziesz, to będzie znaczyło, że nie pasujemy do siebie i dobrze,
że odszedłeś. Bo gdybyś został, to zajmowałbyś miejsce kogoś, kto do mnie pasuje.
Ten, kto do mnie pasuje – nie odejdzie. Więc nie ma się o co martwić.
- Jakoś dziwnie mnie kochasz… Nie przywiązałaś się do mnie?
- Miłość nie ma nic wspólnego z przywiązaniem. Przywiązanie i zazdrość oznacza brak miłości do siebie. Oznacza, że uważasz siebie za gorszego od kogoś, oznacza strach, że takiego jaki jesteś nikt nie pokocha.
Nie porównuj się z nikim, bo jesteś nieporównywalny. Ty jesteś ty. Masz swoje życie, dar, który otrzymałeś
na wyłączność. Szkoda czasu na porównania. Spójrz na siebie – wówczas się nie pomylisz... "
 

piątek, 8 listopada 2013

268. Siatkarze

Miły koniec dnia :)
Coś mnie tknęło, by wieczorkiem zajrzeć do szkoły. Najpierw krótka rozmowa z trenerem syna, znanym piłkarzem ręcznym Piotrem Obrusiewiczem, a potem jak spod ziemi wyrasta ponad dwumetrowy Łukasz Kadziewicz :)
Były reprezentant Polski w siatkówce. Już kilka razy chciałam podejść w klubie fitness i poprosić o wspólne foto, ale jakoś odwagi brakło. Na to pan Łukasz: do mnie sie nie trzeba czaić... :)
I oto efekt szybkiego zdjęcia z telefonu :)


Polecam świetny wywiad zrobiony właśnie w Lubinie.

środa, 6 listopada 2013

267. Mam w sobie dobro

które niestety wciąż przegrywa z nienawiścią "kolegi" z pracy.
Moja ignorancja jest mylona ze strachem, co jeszcze bardziej go nakręca...
Skąd się biorą tacy ludzie?

poniedziałek, 4 listopada 2013

266. Zielona moc

Przepis z FB: (lekko zmodyfikowany)
- spory pęczek zielonej pietruszki
- pomarańcza
- łyżeczka miodu
- woda źródlana
Miksujemy!!!
 Pyszne! Polecam tak mocno jak tylko potrafię! :)

Wlałam do przezroczystego bidonu, zabrałam na trening. Piłam po 120 min wylewania potu na parkiet. Na pierwszy rzut TBC, a potem kardio na rowerkach - uda paliły żywym ogniem. Wysłałam w kosmos 760kcal :)
A kiedy w końcu piłam mój magiczny eliksir w szatni, to... ten wzrok, te miny... Bezcenne!!! ;)

P.S. Ten kieliszek ma 500ml pojemności :)

niedziela, 3 listopada 2013

265. Total fitness

Eh to lenistwo... Jak się nie chce z domu wyjść, to pozostaje trening panelowy na pokojowej podłodze. Wczoraj pierwszy raz przy nowej płycie Ewy i w 45 min 270 kcal spalone. Dziś zrobiłam powtórkę i 280 kcal poszło
w kosmos :)
Wniosek jest taki: mam za mało ćwiczeń kardio. A może to moje płuca troszkę się buntują przeciwko szybkości bicia serca, bo dziś było nawet 154. Spoczynkowe tętno mam w granicach 50-55 /min.
Jest to jakiś efekt wytrenowania.

Moja koszulka na plecach i na brzuchu mokra, ale pokażę tylko plecy ;)



sobota, 2 listopada 2013

264. Dla smakoszy


Recenzja.


Jedno ze zdań idealnie stapia się z czwartkową sytuacją:

"Zachowajmy spokój i cieszmy się intensywnym zapachem zła."