Impreza z okazji Dnia Kobiet juz za mną, a wystąpiłam na niej we własnej kreacji.
Hitem wieczoru było to, że mama koleżanki stwierdziła, że w tej sukience nie widać moich nóg!!! :)))
Poszłyśmy z Martą w ustronne miejsce i sprułyśmy całą dolną taśmę :)))
Już wiem dlaczego tak lubię robić na szydełku "od góry do dołu".
Sukienka jeszcze "popracuje", ale domyślacie się co wtedy zrobię? ;)
Wszelkie wskazówki i wzór są tu.
A to my - szydełkowe siostry :)
Hitem wieczoru było to, że mama koleżanki stwierdziła, że w tej sukience nie widać moich nóg!!! :)))
Poszłyśmy z Martą w ustronne miejsce i sprułyśmy całą dolną taśmę :)))
Już wiem dlaczego tak lubię robić na szydełku "od góry do dołu".
Sukienka jeszcze "popracuje", ale domyślacie się co wtedy zrobię? ;)
Wszelkie wskazówki i wzór są tu.
A to my - szydełkowe siostry :)


























