Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczęście. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczęście. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 10 marca 2016
środa, 11 lutego 2015
środa, 10 grudnia 2014
422. Szczęście jak motyl
"Zauważyłeś pewnie, że szczęście jest jak motyl.
Im bardziej je gonisz, tym bardziej ucieka.
A kiedy odpuszczasz, to siada Ci na ramieniu.
Zazwyczaj wtedy chcesz je złapać, a to największy błąd.
Nie da się zatrzymać szczęścia,
ale można mu stworzyć warunki do zaistnienia.
Wtedy pojawia się samo.
Jest naturalnym wynikiem tego jaki jesteś i co robisz"
Łukasz Gątnicki
Im bardziej je gonisz, tym bardziej ucieka.
A kiedy odpuszczasz, to siada Ci na ramieniu.
Zazwyczaj wtedy chcesz je złapać, a to największy błąd.
Nie da się zatrzymać szczęścia,
ale można mu stworzyć warunki do zaistnienia.
Wtedy pojawia się samo.
Jest naturalnym wynikiem tego jaki jesteś i co robisz"
Łukasz Gątnicki
czwartek, 10 lipca 2014
404. Odnaleziona po latach
Do końca kwietnia wciąż targały mną wspomnienia. Choć trzymam się zasady, że "do mnie się nie wraca",
to nie było to takie proste.
Maj - myślałam - jeszcze trudniejszy niż poprzednie piętnaście miesięcy. Odpowiednio poinformowana przez "znajomych-znajomych" wiedziałam co się zdarzy w maju 2014. To będzie kropka nad i. Lecz gdy zobaczyłam
na skrzyżowaniu jak ON "nurkuje" pod kokpit kiedy przejeżdżam obok vectry, podczas gdy ONA siedzi obok, zastanowiło mnie to. Człowiek z czystym sumieniem nie chowa się przed kimś kogo zostawił... Powinien być dumny ze swojej nieomylnej decyzji i jak paw prężyć się obok wybranki.
I pewnie rozgryzałabym to zdarzenie w nieskończoność, gdyby nie fakt, że nagle, niespodziewanie i kompletnie zaskakująco pojawił się J. Odnaleziona po wielu latach, miałam powoli, ale systematycznie odświeżaną pamięć. Cierpliwie, dzień po dniu przypominałam sobie to, co uległo zatarciu. Jak ze zniszczonego twardego dysku
J odzyskiwał utracone dane. Defragmentacja wciąż trwa, ale w tym ciemnym tunelu, w którym tkwiłam pojawiło się migoczące światełko. Rozjaśniło się pod koniec czerwca, kiedy po tak długim czasie i dodatkowo w dorosłym życiu, spotkaliśmy się jakby pierwszy raz. Tak trudno uwierzyć w to, co się dzieje. Dzieli nas ponad 2 tys. km... Ale już niedługo... jeszcze chwila i lecę... bilet kupiony.
Nie mogę się doczekać :)
A maj? Jaki maj? W maju się odnalazłam! :)
to nie było to takie proste.
Maj - myślałam - jeszcze trudniejszy niż poprzednie piętnaście miesięcy. Odpowiednio poinformowana przez "znajomych-znajomych" wiedziałam co się zdarzy w maju 2014. To będzie kropka nad i. Lecz gdy zobaczyłam
na skrzyżowaniu jak ON "nurkuje" pod kokpit kiedy przejeżdżam obok vectry, podczas gdy ONA siedzi obok, zastanowiło mnie to. Człowiek z czystym sumieniem nie chowa się przed kimś kogo zostawił... Powinien być dumny ze swojej nieomylnej decyzji i jak paw prężyć się obok wybranki.
I pewnie rozgryzałabym to zdarzenie w nieskończoność, gdyby nie fakt, że nagle, niespodziewanie i kompletnie zaskakująco pojawił się J. Odnaleziona po wielu latach, miałam powoli, ale systematycznie odświeżaną pamięć. Cierpliwie, dzień po dniu przypominałam sobie to, co uległo zatarciu. Jak ze zniszczonego twardego dysku
J odzyskiwał utracone dane. Defragmentacja wciąż trwa, ale w tym ciemnym tunelu, w którym tkwiłam pojawiło się migoczące światełko. Rozjaśniło się pod koniec czerwca, kiedy po tak długim czasie i dodatkowo w dorosłym życiu, spotkaliśmy się jakby pierwszy raz. Tak trudno uwierzyć w to, co się dzieje. Dzieli nas ponad 2 tys. km... Ale już niedługo... jeszcze chwila i lecę... bilet kupiony.
Nie mogę się doczekać :)
A maj? Jaki maj? W maju się odnalazłam! :)
poniedziałek, 17 lutego 2014
326. Ferie czas zacząć :)
zacznij od lepszego niż zazwyczaj poniedziałku
on nakręci Cię na fajny wtorek
po którym przyjdzie super środa
kontynuowana zaskakująco dobrym czwartkiem
który przerodzi się w pełen pozytywnych sytuacji piątek
i sobotę gdzie wszystko samo będzie się układać
ani się spostrzeżesz jak przeżyjesz niesamowity tydzień, który zaczął się po prostu od lepszego niż zazwyczaj poniedziałku...
on nakręci Cię na fajny wtorek
po którym przyjdzie super środa
kontynuowana zaskakująco dobrym czwartkiem
który przerodzi się w pełen pozytywnych sytuacji piątek
i sobotę gdzie wszystko samo będzie się układać
ani się spostrzeżesz jak przeżyjesz niesamowity tydzień, który zaczął się po prostu od lepszego niż zazwyczaj poniedziałku...
czwartek, 2 stycznia 2014
sobota, 19 października 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)







