wtorek, 24 września 2013
poniedziałek, 23 września 2013
niedziela, 22 września 2013
238. Znak?
Zostałam poproszona o naprawę biżuterii. Otrzymałam ją w pudełeczkach, by koraliki się nie pomieszały.
Dziś niedziela, luźniejszy dzień. Pomimo, że już widziałam z czym mam się zmierzyć, to dziś po otwarciu pudełka zaniemówiłam...
To tam miałam spędzić tegoroczne wakacje. Odwiedzić to miejsce, by podziękować za drugą szansę by żyć...
Dziś niedziela, luźniejszy dzień. Pomimo, że już widziałam z czym mam się zmierzyć, to dziś po otwarciu pudełka zaniemówiłam...
To tam miałam spędzić tegoroczne wakacje. Odwiedzić to miejsce, by podziękować za drugą szansę by żyć...
sobota, 21 września 2013
piątek, 20 września 2013
czwartek, 19 września 2013
234. Wspomnienia z wakacji
W tym roku udało mi się pojechać do Kołobrzegu. Wbić się z terminem w te dwa wakacyjne miesiące,
to mistrzostwo świata.
W dni zaznaczone markerem musiałam być w domu, dodatkowo 14 i 16 sierpnia.
Ale udało się. W niedzielę 18 sierpnia razem z córką zgarnęłam syna z obozu sportowego w Wągrowcu
i około północy byliśmy w Kołobrzegu :)
Rok wcześniej byłam na tak samo krótkim wyjeździe u we-st.
Wtedy nawet mi przez mysl nie przeszło jak bardzo zmieni sie moje życie.
Miała być przecież Portugalia i Fatima. Zawiódł czynnik ludzki i wyjazd się nie odbył, ale i tak tam kiedyś pojadę.
Tak więc kolejne wakacje mimo wszystko uważam za udane :)
to mistrzostwo świata.
W dni zaznaczone markerem musiałam być w domu, dodatkowo 14 i 16 sierpnia.
Ale udało się. W niedzielę 18 sierpnia razem z córką zgarnęłam syna z obozu sportowego w Wągrowcu
i około północy byliśmy w Kołobrzegu :)
Rok wcześniej byłam na tak samo krótkim wyjeździe u we-st.
Wtedy nawet mi przez mysl nie przeszło jak bardzo zmieni sie moje życie.
Miała być przecież Portugalia i Fatima. Zawiódł czynnik ludzki i wyjazd się nie odbył, ale i tak tam kiedyś pojadę.
Tak więc kolejne wakacje mimo wszystko uważam za udane :)
środa, 18 września 2013
233. Ostatni raz...
Ostatnio moje sny sprawiają, że nie mam ochoty się budzić. Podoba mi się to co w nich się dzieje, to co wtedy czuję... lubię ten stan. Do momentu, gdy bezwzględny budzik nie wyrwie mnie z tego stanu. Wówczas wystarczy jedno spojrzenie na puste miejsce obok i wszystko odchodzi w tempie błyskawicy.
I wtedy obiecuję sobie:
I wtedy obiecuję sobie:
Subskrybuj:
Posty (Atom)























