sobota, 31 stycznia 2015

429. Pracujesz na swoje szczęście? Nie rób tego!

"Kiedyś często robiłem "co mogłem" - zatem czułem się usprawiedliwiony - ale sprawy nie układały się wcale lepiej.
Po jakimś czasie uświadomiłem sobie, że to nie jest kwestia, że robię, ale kwestia tego, CO i JAK oraz Z KIM.
Zaprowadziło mnie to do zrozumienia tego, iż działałem często bezsensownie, bez namysłu i bez pomysłu.
Kiedy otworzyłem się na pomysły innych, specjalistów, przestałem być taki uparty, to sprawy zaczęły przybierać zupełnie inny wymiar.
Czasem potrafimy tyrać i nic z tego nie mieć, ale to tylko dlatego, że jesteśmy tak bardzo uparci i pełni pychy,
że sami sobie kopiemy dołek - mając pretensje do świata, że "Przecież tak ciężko pracuję żeby być szczęśliwym, a nie idzie tak jakbym chciał!"
Zrozumiałem kiedyś, że na szczęście się nie pracuje, na szczęście się otwiera :)
Wspieram
Łukasz"

niedziela, 18 stycznia 2015

428. Gotowość na zmianę.

"Stado wielkich, dobrych ptaków zbierało się do odlotu. Do ciepłych krajów. Gdy już wielkie, dobre ptaki miały wzlecieć podfrunęła maleńka ptaszyna.
- Wy sobie odlatujecie, a ja tu zemrę z chłodu…. - westchnął ptaszek.
- Leć więc z nami - zaproponowały wielkie, dobre ptaki.
- Ale wy macie duże skrzydła, a ja maleńkie…
- Gdy ustaniesz w locie, pomożemy ci - odpowiedziały wielkie, dobre ptaki, szykując się do wzlotu.
- Ale wy macie duże żołądki, a mnie zabraknie pokarmu i umrę z głodu…
- Gdy będzie potrzeba, damy ci jeść - odpowiedziały wielkie, dobre ptaki, przestępując z nóżki na nóżkę,
bo czas odlotu już był przekroczony.
- Ale wy macie…
- A idźżesz w cholerę! - odpowiedziały wielkie, dobre ptaki.
I poleciały".


Nie był gotowy na odlot.
Czasami też tak mamy, gdy nie jesteśmy gotowi na zmianę.
Mówimy wtedy, szukasz dziury w całym...
Wielkie Dobre Ptaki były na tyle dojrzałe, żeby wiedzieć, ze jeśli będą się wdawać w jałowe dyskusje, to do ciepłych krajów nie dolecą w porę i mogą przypłacić to własnym zdrowiem lub życiem. W rezultacie Mały Ptaszek nie skorzystałby i tak z ich pomocy, bo wcale nie oczekiwał pomocy tylko szukał ich uwagi.

Są ludzie, którzy zawsze będą mieli jakiś problem, choćbyś im pod nos podstawił rozwiązania, nie skorzystają, bo lubią mieć się na co skarżyć. Pomagać jest dobrze, ale nic na siłę, bo może być toksycznie.
z sieci

 Fot.

sobota, 27 grudnia 2014

427. Międzyświątecznie

"Wszystko, co nas spotyka, ma sens - każdy grzech, każdy smutek, każde zranienie."
Cheryl Strayed "Małe cuda"



 

czwartek, 18 grudnia 2014

426. Po to, by zwyciężać

Jesteś urodzona/urodzony, by zwyciężać, jednakże, aby być zwycięzcą musisz zaplanować zwycięstwo, przygotować się do zwycięstwa i oczekiwać zwycięstwa.
Zig Ziglar

niedziela, 14 grudnia 2014

424. Problem z iluzją

Ego bierze wszystko do siebie, osobiście. Powstaje emocja, chęć obrony, może nawet agresja.
Czy bronisz prawdy? Nie, prawda nigdy nie potrzebuje obrony. Światła i dźwięku nie obchodzi to, co ty lub ktoś inny o nich myśli. Bronisz siebie lub raczej iluzji o sobie, stworzonego przez umysł substytutu. Uściślając, można by rzec, że ta iluzja broni sama siebie. Jeśli nawet tak prosta i klarowna rzeczywistość - czyste fakty - nadaje się do tego, by ją wypaczyć i uczynić z niej iluzję, to tym bardziej ulega zniekształceniu mniej namacalna rzeczywistość : opinie, punkty widzenia i osądy, a więc formy myślowe, które bez trudu napełniają się poczuciem „ja".
Każde ego myli opinie i poglądy z faktami. Co więcej, nie widzi ono różnicy między zdarzeniem a swoją reakcją na nie. Każde ego jest mistrzem wybiórczej percepcji i zniekształconej interpretacji. Tylko dzięki świadomości - nie dzięki myśleniu - możesz odróżnić fakt od opinii. Tylko dzięki niej potrafisz stwierdzić: „Tam jest sytuacja, a tutaj jest gniew, jaki czuję w stosunku do niej", po czym dostrzegasz inne sposoby podejścia do owej sytuacji, inne sposoby jej zrozumienia i zajęcia się nią. Tylko dzięki świadomości możesz ujrzeć sytuację lub drugą osobę jako całość, zamiast patrzeć na nią z jednej ograniczonej perspektywy.

Eckhart Tolle, Nowa Ziemia


sobota, 13 grudnia 2014

423. Potrafisz otworzyć serce?

Wy­starczy otworzyć serce, aby mieć całą miłość, jakiej potrzebujesz. Nie ma potrzeby błądzić po świecie, żebrząc o miłość: „Proszę, niech mnie ktoś pokocha. Jestem taki samotny. Chyba nie zasługuję na miłość. Potrzebuję kogoś, kto mnie pokocha i dowiedzie, że jestem tego wart". Tymczasem miłość jest w nas sa­mych, tyle tylko że my jej nie dostrzegamy.
Widzisz, jakie dramaty wymyślają sobie ludzie, tyl­ko dlatego że sądzą, iż nie ma wokół nich miłości?
Pra­gną, wręcz umierają z pragnienia miłości, a kiedy za­kosztują jej, dostaną odrobinę od kogoś innego, od razu wpadają w nałóg. Uzależniają się i popadają w obsesję na punkcie miłości. A potem pojawiają się już prawdziwe dramaty: „Co pocznę, jeśli mnie porzuci?" „Nie mogę bez niej żyć!" I rzeczywiście nie mogą żyć bez swojego dealera, który podaje im codzienne dawki. Są spragnieni i dla tego okruszka miłości po­zwalają, żeby inni ludzie decydowali o ich życiu. Po­zwalają, by inni mówili im, co mają robić, a czego nie wolno, jak się ubierać, jak się zachowywać, w co wie­rzyć. „Kocham cię, pod warunkiem, że będziesz zacho­wywał się właśnie tak, jak chcę. Będę cię kochać, jeśli pozwolisz mi sobą rządzić. Będę cię kochać tylko wte­dy, kiedy będziesz dla mnie dobry. Jeśli nie, to odejdę".
Don Miguel Ruiz “Ścieżka miłości”

cytowane za Weronika Wer


środa, 10 grudnia 2014

422. Szczęście jak motyl

"Zauważyłeś pewnie, że szczęście jest jak motyl.
Im bardziej je gonisz, tym bardziej ucieka.
A kiedy odpuszczasz, to siada Ci na ramieniu.
Zazwyczaj wtedy chcesz je złapać, a to największy błąd.

Nie da się zatrzymać szczęścia,
ale można mu stworzyć warunki do zaistnienia.
Wtedy pojawia się samo.
Jest naturalnym wynikiem tego jaki jesteś i co robisz"
                                                                                                      Łukasz Gątnicki



piątek, 5 grudnia 2014

421. Mikołajki

Grzeczne dziewczynki czekają jutro na Mikołaja, niegrzeczne kupiły sobie to, na co miały ochotę :)